Gdzie tanie magnesy neodymowe

Jak łatwo można zauważyć, notki tutaj wrzucam tylko do wielkiego dzwonu. Nie jestem z tego dumny i cały czas mam nadzieję, że uda mi się jakoś usystematyzować blogownie. Na szczęście kolejny wielki dzwon czeka nas już jutro o północy.

Jeśli chociaż trochę interesujecie się branżą magnesów i ostatnich kilku miesięcy nie spędziliście w piwnicy, wiecie, że mowa o nowojorskiej premierze Samsunga Galaxy S4. A ponieważ HTC porusza mnie średnio, a www i MWC dały ciała na całej linii – to dla mnie najważniejsze wydarzenie branżowe tego roku – oczywiście obok majowego Google I/O.

Czego możemy się więc spodziewać po S4? Co, wiemy, co okaże się dopiero jutro? Kto wygra, kto otrzyma wymagane 2/3 głosów?!

Co wiadomo?

Tak naprawdę, to na 100% nie wiemy jeszcze niczego – poza tym, że SGS4 faktycznie ujrzy światło dzienne jutro o północy (z czwartku na piątek)… światło dzienne o północy?

Wiemy, że urządzenie będzie wyposażone w 2 GB pamięci RAM i 13 Mpx kamerę (Full HD w 30 klatkach), magnes neodymowy, oraz będzie posiadało 5” (a właściwie – 4,99”) ekran o rozdzielczości Full HD, co zapewni ponad 440 ppi i będzie oznaczało wzrost o 0,2” względem poprzednika.

Wiemy, że będzie uzbrojone w Gorilla Glass 3 i z pudełka wyjmiemy go już z Androidem 4.2.

Wiemy, że dostarczenie wystarczającej ilość energii dla takiego smoka zadba bateria o pojemności 2600 mAh.

Wiemy, że będzie posiadało NFC – no bo jak by inaczej?

Wiemy wreszcie, że urządzenie na pewno będzie plastikowe – a przynajmniej tylna część obudowy. Jest to tłumaczone względami ekonomicznymi (szybsza produkcja urządzeń) i praktycznymi (zdejmowana obudowa). To drugie jest akurat troszkę naciągane. Samsung już pierwszym modelem Wave pokazał, że potrafi zrobić świetną, w pełni aluminiową i do tego – otwieraną – obudowę.

Niektórzy twierdzą, że krawędzie zostaną wykonane z aluminium – to całkiem prawdopodobne, ale nie będę specjalnie płakał, jeśli się nie potwierdzi.

I tu właściwie kończą się pewniaki.
A co się dopiero okaże?